sobota, 8 marca 2014

Rozdział 2 *.*

 Myślę, że wam się spodoba.... Jak prosiliście, jest troche dłuższy. Dziękuję za wyświetlenia i komy i proszę o więcej. xx

  Strach zawładnął moim ciałem. Właśnie w tej chwili podchodzili do mnie Harry Styles, Zayn Malik, Niall Horan, Liam Payne i Louis Tomlinson. Czyli najgroźniejszy gang w Londynie.
  Już miałam z tamtąd odchodzić, gdy zagrodzili mi drogę.
- Dokąd zmierzasz piękna? - zapytał jeden z nich.
- D... Do domu... - mój głos drżał.
- Nie bój się, nic ci nie zrobimy.
- Nie boje się - zaprzeczałam sama sobie.
- Chodź, pójdziesz z nami. - powiedział, jak się nie mylę Harry. Nie odpowiedziałam.
- Milczenie uznajemy za "tak". Więc chodź, albo pożałujesz, że żyjesz!!
Tak strasznie się bałam... Wolałam iść z nimi, chociaż wiem, że to niebezpieczne.

  Po kilku godzinach siedzenia w ich willi, nawiązałam z nimi kontakt. Dobrze się dogadywaliśmy.
- Musimy cię nauczyć się bronić - powiedział nagle Liam.
- Jak to? Po co mi to?! - zapytałam ździwiona.
- Za dużo już o nas wiesz... Więc albo cię wyszkolimy i będziesz jedną z nas, albo możesz pożegnzć się z życiem.
- Zgaduję, że wybierasz pierwszą opcję - dodał Zayn.
- Mhmm - mruknęłam.
  Siedzieliśmy jeszcze chwilę, gadając o tym, że mam do nich dołączyć, a później Zayn zaproponował odwieźć mnie do domu. Oczywiście się zgodziłam. I tym właśnie sposobem siedziałam z nim teraz w samochodzie.
- Przyjadę po ciebie jutro o 18, bądź gotowa - powiedział, gdy dojechaliśmy pod mój blok.
- Okey - obszedł auto i otworzył drzwi od mojej strony, wystawiając rękę, aby mi pomóc wysiąść. Niepewnie ją chwyciłam i wyszłam. Nagle Zayn przyparł mnie do drzwi samochodu i pocałował. Nie wiedziałam co zrobić, więc nie odpowiedziałam na pocałunek.
- Jesteś już moja - powiedział, po czym zrobił mi na szyi malinkę. - Kocham cię Karolina.
Co ja mam teraz powiedzieć - pytałam siebie w myślach. W sumie do Zayna czułam coś więcej... Podobał mi się, więc zostało mi odpowiedzieć tylko jedno:
- Ja... Ja chyba ciebie też - ledwo skończyłam mówić, a Zayn znowu mnie pocałował, nie wiem czemu ale oddałam mu pocałunek.
  Odprowadził mnie pod drzwi mieszkania, pocałował na pożegnanie i odszedł.

   Rano obudził mnie dźwięk telefonu. Dzwoniła Sophie. Powoli zwlekłam się z łóżka i odebrałam.
- Haloo - powiedziałam ziewając.
- Otwórz te cholerne drzwi dziewczyno, dzwonek ci nie działa!
- No okey. - rozłączyłam się.
Otworzyłam i po chwili leżałam już na podłodze przygnieciona przez Sophie.
- Złaź hipopotamie! - jęknęłam.
- Oh.. no okey tylko mi pomóż, bo mam przecież gips.
Podniosłam się, pomogłam jej wstać i  poszłyśmy pogadać do salonu.
  Opowiedziałam jej wszystko co się działo wczoraj. Nie ukrywam, że nie była zadowolona... No ale trudno. Nim się obejrzałam ona już wyszła. Więc się przebrałam z piżamy w coś normalnego i zjadłam naleśniki z nutellą.
  Zegar wskazywał 18, więc Zayn za chwilę będzie - pomyślałam. Byłam ubrana na luzie, ale na czarno, bo chłopcy sobie tego zażyczyli. Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi, który wcześniej naprawiłam.
  


wtorek, 4 marca 2014

Rozdział 1 ;*

Rozdział pierwszy dedykuje: Julii Szafrańskiej, Natalii Domańskiej i Karolowi Bulanda. <3 KOCHAM WAS!!!

  Siedziałam zamyślona oglądając jakiś program w TV. Myślałam o tym, co teraz dzieje się u moich rodziców w Polsce. Ja jestem teraz w Londynie, przeprowadziłam się tutaj 2 m-sc temu. Spełniając swoje marzenia, bo zawsze chciałam tu mieszkać. Nie widziałam od tego czasu mojej rodziny i narazie nie chciałam jej widzieć, oni nie interesowali się mną nigdy...
   Nagle z zamyślenia wyrwał mnie dzwięk telefonu. Gdy spojrzałam na wyświetlacz, wskazywał on, że dzwoni do mnie przyjaciółka. Ona mieszkała też w Londynie, ale miała inne mieszkanie.
- Cześć plebsie! - powiedziałam, a raczej wykrzyczałam koleżance.
- Hej! - odpowiedziała - ... Też za tb tęskniłam!
- No fajnie, co chciałaś??? - zapytałam Sophie.
- Chciałam się zapytać, czy masz ochotę iść dziś wieczorem na imprezę?
- Ooo! Super! A o której będziesz po mnie? - zapytałam.
- Może być o 19.30?
- Pewnie! To do zobaczenia moja wariatko!
- Hhahahha. Papa!
   Gdy zegarek wskazywał 19.00 byłam już ubrana i lekko pomalowana. Postanowiłam z ciekawości zadzwonić do Sophie, czy ona też jest już gotowa.
- Cześć Sophie! Jesteś już gotowa? - powiedziałam wesoła, gdy odebrała.
- Noo... Przepraszam, ale musisz iść sama na tą imprezę, bo niezdarana ja poślizgnęłam się gdy schodziłam po schodach i złamałam nogę.. - odpowiedziała smutno.
- Nic się nie stało. Może przyjść do cb?
- Nie! Idź sama na tą imprezę, zabaw się!
- No okey.. To do zobaczenia! - rzuciłam i rozłączyłam się, nie czekając na odpowiedź.
   O godz. 19.30 byłam już przed jednym z klubów. Gdy weszłam do środka muzyka grała głośno, a w powietrzu unosił się zapach alkoholu i papierosów. No tak, przecież to jeden z najbardziej znanych klubów w Londynie. Czego ja się spodziewałam?
  Po jakichś 2 godz. tańczenia zmęczyłam się i postanowiłam wyjść się przewietrzyć. Po chwili zauważyłam 5 męskich sylwetek zbliżających się do mnie... Po prostu super! - pomyślałam rozpoznając po kolei te osoby.


 Oto i rozdział 1!!! Myślę, że wam się spodobał?! Dziękuję za wyświetlenia i proszę o to, abyście zostawiali po sobie komentarze. :D ;*  KOCHAM WAS WSZYSTKICH ^^

poniedziałek, 3 marca 2014

Bohaterowie:


Karolina Mróz- 18 latka z Polski, spełniając swoje marzenia kilka miesięcy temu zamieszkała w Londynie. Rodzice się nią nie interesują, może robić co chce. Ma przyjaciółkę Sophię.





Sophia Calens- 18 latka zamieszkała w Londynie. Najlepsza i jedyna przyjaciółka Karoliny. Zawsze uśmiechnięta. Mieszka sama, jej rodzina zamieszkała niedawno w Paryżu zostawiając ją samą.

Zayn Malik, Louis Tomlinson, Harry Styles, Niall Horan i Liam Payne- najstraszniejszy i największy gang w Londynie. Ich pracą jest zabijanie na zlecenie itp. Niczego i nikogo się nie boją.



Hejoo wszystkim!
 No więc na tym blogu będzie pisane fanfiction o Zaynie Maliku. Myślę, że wam się spodoba, zaniedługo dodam 1 rozdział; ;*